Nowi biskùp w Pelplënie

Ks. biskùp Riszard Kasyna mô 55 lat, je doktorã cywilnégò i kanonycznégò prawa. Biskùpią sakrã przëjimnął w 2005 r. w Mariacczi Bazylice we Gduńskù. Jakò swòje zawòłanié przëjimnął słowa “In veritate et caritate” (“W prôwdze i w miłoce”). Ingres nowégò òrdinariusza do pelplińsczi katedrë òdbãdze sã 8 gòdnika.

Ks. bp Riszard Kasyna zastapi ùmarłégò latos Jana B. Szlagã, chtëren béł pierszim biskùpã jistniejący 20 lat diecezji. Do czasu ingresu administratorã w Pelplënie mdze pòmòcniczi biskùp Wiesłôw Smigiel.

D.M.

Żëczbë dlô szkólnëch

 
 
Nie znaleziono zdjecia
Szkólny kaszëbsczégò jãzëka òb czas latosy kònferencji w Słëpskù

Z leżnoscë Dnia Nôrodny Edukacji wszëtczim szkólnym, a òsoblëwie tim, co zajimają sã ùczenim kaszëbsczégò jãzëka w szkòłach, ùczbòwniach i na rozmajitëch kùrsach, żëczimë wiele cerplëwòtë, ùczniów chãtnëch do robòtë, zdrowiégò i „dobrégò dëtka”.

A mòcë do robòtë niech dodôwô Wóm swiądã, że prawie dzãka Wami przińdné pòkòlenia bãdą w sztãdze zrobic z Pòmòrzô jesz mòcniészi i bòkadniészi region.

Październikowy numer „Pomeranii”

II Reklama – Radio Gdańsk, Księgarnia internetowa, prenumerata Pomeranii
III Relacja - Kaszëbsczé bajania
IV Reklama - Energa

2. Od redaktora

Przyznawanie się do kaszubskiego pochodzenia czy używanie kaszubszczyzny przez ludzi znanych z mediów często bardziej umacnia lokalny patriotyzm niż poświęcone Kaszubom konferencje naukowe. Nie jest przypadkiem, że na stronie facebook.com/kaszubi największą oglądalność ma filmik z Krzysztofem Skibą czytającym bajkę po kaszubsku. Może się nam to nie podobać, możemy narzekać, że jego wymowa mogłaby być lepsza, ale gwiazda z „Big Cyca”, jak się okazuje, świetnie promuje język kaszubski, zwłaszcza wśród młodych osób. Niestety, ciągle za mało mamy na Pomorzu znanych ludzi, którzy otwarcie deklarują swoje przywiązanie do tego regionu, tutejszej kultury czy tradycji. Pozytywnymi wyjątkami są dwaj nowi bohaterowie Krajny – olimpijscy medaliści z Londynu: „złoty” Adrian Zieliński i „brązowy” Bartłomiej Bonk. Dzięki nim wielu młodych (i nie tylko) kibiców nagle odkrywa, że bycie Krajniakiem nie tylko nie jest powodem do wstydu, ale też można być z tego dumnym.
Dla Kaszubów ważną i wartą naśladowania postacią jest ks. abp Henryk Muszyński – Prymas Polski, który podkreśla, że bez kaszubskiego pochodzenia, bez rodzinnego Wysina i Kościerzyny większość jego osiągnięć i zaszczytnych funkcji, które pełni, nie byłaby możliwa. Tłumy, które gromadziły się na kościerskiej i gdańskiej promocji książki Prymas z Kaszub, są najlepszym dowodem na to, jak bardzo potrzebujemy swoich, pomorskich
autorytetów.
I jeszcze gratulacje dla byłego redaktora naczelnego „Pomeranii”. Cezary Obracht-Prondzyński może się poszczycić najwyższym tytułem naukowym nadawanym w Polsce. Prezydent Bronisław Komorowski podpisał jego nominację profesorską. Dziękujemy za jego pracę naukową, a w sposób szczególny za liczne teksty, które publikujemy w naszym miesięczniku. Mamy nadzieję, że ta współpraca będzie trwała nadal, bo jak często mawia inny kaszubski profesor belwederski Józef Borzyszkowski: „to szmakô za wiãcy”.
Dariusz Majkowski

 

Czytaj więcej: Październikowy numer „Pomeranii”

Ukazał się wrześniowy numer "Pomeranii" wraz z dodatkiem "Stegna"

II Reklama
III Fotorelacja ze Zjazdu Kaszubów w Sopocie
IV Reklama


2. Od redaktora
Ùmarł człowiek,
Òbrôz i szlachòta Bòga…
Wstôł ùrzas

Tak opisuje wojnę i jej okrucieństwo kaszubski poeta Jan Rompski, który sam przeszedł piekło obozu w Stutthofie. Strach, o jakim pisze w cytowanym wierszu „W smrok”, zna z autopsji coraz mniej osób.
W sierpniu pożegnaliśmy ostatniego obrońcę Westerplatte majora Ignacego Skowrona oraz ostatnią pracownicę Poczty Polskiej w Gdańsku Małgorzatę Sadowską. Wielu bohaterów cyklu „Wòjnowi Kaszëbi”, którzy pomagają nam przechować pamięć o czasach okupacji, niestety nie doczekało chwili, kiedy ich wspomnienia ukazały się w „Pomeranii”. A bez nich może nam grozić zapomnienie oczywistej prawdy, że „wojna jest zła”.
Młodzi ludzie, którzy znają ten czas z hollywoodzkich filmów lub rekonstrukcji historycznych, czasami widzą w wojnie jedynie romantyczny okres pełen odważnych i prawie niezniszczalnych bohaterów. Natomiast świadkowie tych tragicznych wydarzeń pamiętają przede wszystkim niewyobrażalne cierpienia swoje i bliskich. „Wòjnowi Kaszëba” z tego numeru „Pomeranii” Augustyn Kowalewski, który przez 2,5 roku ukrywał się w lesie przed Niemcami, jest przekonany, że to, co się działo podczas wojny, „nie je do òpòwiedzeniô młodim lëdzóm”. Mamy jednak nadzieję, że wspomnienia tych, którzy jak pan Augustyn widzieli zło tego czasu na własne oczy, pomogą zapobiegać wojnom w przyszłości.
Ostatnia (oby!) wojna światowa była też wielkim ciosem dla naszej pomorskiej inteligencji. 22 sierpnia obchodziliśmy 100. rocznicę zjazdu założycielskiego Towarzystwa Młodokaszubów. Wielu jego członków i sympatyków wspominaliśmy w Piaśnicy, Szpęgawsku czy Stutthofie, gdzie zginęli z rąk hitlerowców. Pamiętajmy o nich i wszystkich ofiarach II wojny światowej.
Dariusz Majkowski

 

Czytaj więcej: Wrześniowy numer "Pomeranii" wraz z dodatkiem "Stegna"

Joomla Templates - by Joomlage.com