Nr 12/2017
Każdy czas ma swojego twórcę

pomerania_marzec_2017

 

Od Redaktora

Czego życzyć czytelnikom „Pomeranii” na czas zbliżających się świąt Bożego Narodzenia?

Na początek, aby dalej czerpali radość z czytania naszego magazynu i wciąż odkrywali w nim ciekawe historie, interesujących ludzi i dowiadywali się o aktualnych wydarzeniach z życia naszego regionu.

Tym, których dosięgły skutki sierpniowej nawałnicy, życzę, by jak najszybciej mogli się cieszyć odbudowanymi domostwami, budynkami gospodarczymi czy domkami letniskowymi. Mieszkańcom gmin, w których tak bardzo ucierpiały lasy, ale i nam wszystkim – Pomorzanom, Polakom, Europejczykom – aby te nasze „zielone płuca” jak najszybciej zostały uprzątnięte i zalesione na nowo, by mogły służyć następnym pokoleniom. 

Wszystkim czytelnikom, a w szczególności mieszkańcom województwa pomorskiego, Kaszubom, Kociewiakom, Borowiakom, Żuławianom, Krajniakom, Kresowiakom... życzę zaś, aby najbliższe Święta oraz cały Nowy Rok 2018 były pomyślne, radosne i spokojne, a przede wszystkim wolne od bolesnych, niesprawiedliwych oskarżeń. Szczególnie padających z ust wysokiego urzędnika naszego wspólnego państwa, naszej wspólnej ojczyzny, o której wolność wspólnie zabiegaliśmy.

Na koniec życzę nam wszystkim, aby w każdej kaszubskiej gminie młodzi ludzie mogli się uczyć w szkołach języka kaszubskiego, w takim zakresie, jaki pozwoli młodemu pokoleniu Kaszubów poznawać lub zgłębiać język swoich ojców i dziadków.       

 

 

Nr 11/2017
Gdy odchodza Stolemy

pomerania_marzec_2017

 

Od Redaktora

W listopadzie szczególnie często wspominamy zmarłych i odwiedzamy ich groby, zwłaszcza najbliższych nam osób, które odeszły z tego świata. W naszej pamięci są również ludzie wyjątkowi, osoby, które się w niej zapisały z racji swych zasług dla ojczyzny, kultury, słowa... W październiku pożegnaliśmy jedną z takich wielkich postaci – prof. Edwarda Brezę. Wspomnienie, które jest także następstwem jednej z ostatnich rozmów, jakie przeprowadził z Profesorem Dariusz Majkowski, znajdziecie Państwo na stronach listopadowej „Pomeranii”.

Jesień na Kaszubach mija pod znakiem cyklicznych wydarzeń kulturalnych. W tym numerze naszego pisma polecam relacje z BytOFF Sky Festiwal oraz z przeglądu teatrów kaszubskich Zdrzadniô Tespisa.

Zwracam Państwa uwagę także na artykuł Tatiany Slowi, która porusza ważny temat, jakim jest wybór zawodu przez młodych ludzi. Przywołany przez autorkę przykład Fundacji Inspirujące Przykłady pokazuje, że pomysł na zawodową przyszłość może być świadomy i praktyczny oraz że nie musi być podyktowany wyłącznie oczekiwaniami ze strony najbliższych.  

 
 

Nr 10/2017
90. rocznica urodzin Güntera Grassa

pomerania_marzec_2017

 

Od Redaktora

Ogromne zniszczenia i miliardowe straty to rezultat sierpniowej nawałnicy, o której przez wiele jeszcze lat trudno będzie zapomnieć na pomorskiej ziemi. W październikowej „Pomeranii” przedstawiamy zestawienie, które pokazuje materialną stronę skutków pogodowej anomalii. Nie zapominamy oczywiście o najważniejszych poszkodowanych, jakimi są mieszkańcy, którzy w nawałnicy stracili nie tylko dach nad głową (niejednokrotnie dosłownie), wyposażenie domu, rzeczy osobiste, ale i źródło utrzymania. Dlatego po raz kolejny publikujemy numer konta, na które można wpłacać pieniądze na walkę z następstwami nawałnicy. Więcej na stronach 3–4.
 
W październiku obchodzimy 90. urodziny Güntera Grassa. Choć pisarza urodzonego w Gdańsku od dwóch lat nie ma już z nami, to wciąż możemy się cieszyć tym, co po sobie pozostawił. Pośród wielu dzieł Grassa są nie tylko książki, ale także rzeźby oraz liczne szkice, z czego być może nie każdy zdaje sobie sprawę. O jubileuszu pisarza, rzeźbiarza i rysownika piszemy na stronach 5–6.
 
W „Pomeranii” znajdziecie Państwo także ciekawą rozmowę z Krystyną Lewną, jedną z najlepszych pisarek kaszubskich młodszego pokolenia, kilkukrotną laureatką nagród i wyróżnień na Ogólnopolskim Konkursie Prozatorskim im. Jana Drzeżdżona.     
 
 

Nr 9/2017
Nie mamy już lasu

pomerania_marzec_2017

 

Od Redaktora

Katastrofa, rozpacz, strata, ból. Wiele słów ciśnie się na usta na myśl o nawałnicy, jaka przeszła w nocy z 11 na 12 sierpnia przez Kaszuby i Bory Tucholskie, gdzie spowodowała największe szkody, w dodatku przyczyniając się do śmierci pięciu osób. Przekazy telewizyjne i zdjęcia w codziennej prasie pokazują spustoszenie, jakie kataklizm poczynił w pomorskich lasach. Ukazują także rozpacz ludzi, których pozbawił on często całego dobytku. Jednak nawet najdoskonalsze technicznie zdjęcie i najlepiej przygotowany materiał filmowy nie są w stanie oddać tego, co czują dzisiaj mieszkańcy terenów, przez które przetoczyła się nawałnica. Nawet ci, których szczęśliwie ominął pogodowy armagedon, od kilku tygodni czują wielką pustkę, wspominając choćby las jeszcze nie tak dawno rosnący po sąsiedzku, a po którym dziś pozostały już tylko wspomnienia i hektary połamanych jak zapałki lub powalonych z korzeniami drzew. Okolice Sulęczyna, Lipusza, Brus czy Rytla, to tylko niektóre z miejsc, gdzie można zobaczyć ogrom zniszczeń. We wrześniowej „Pomeranii” wracamy do tragicznych wydarzeń z sierpnia. Maya Gielniak i Tatiana Slowi (na stronach 3–8) opisują przejście nawałnicy oraz walkę z jej skutkami, które niestety w przypadku lasów potrwają jeszcze długie lata.   

 

Czytaj więcej: Pomerania, wrzesień 2017

Joomla Templates - by Joomlage.com