W lutowym numerze "Pomeranii":

 

II Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w Gdańsku - reklama

III Radio Gdańsk, prenumerata Pomeranii, telewizja TTM - reklama

IV Energa - reklama

 

2. Od redaktora

„Na póczątku teho stuleca bel pjirszi x. MRĄGA (Mron­govius) ve Gdąnsku, chteri se zaczą nad móvą Kaszebską zastanavjac e kilkanosce nom vłoscevech słov v swojim Mjemjecko-Polskim słovnjiku deł vedrekóvac” – tak w 1850 roku o Krzysztofie Celestynie Mrongowiuszu pisał budziciel Kaszubów Florian Ceynowa. O ile jednak o samym Ceynowie wiemy dzisiaj stosun­kowo dużo, o tyle Mrongowiusz jest w ruchu kaszub­sko-pomorskim nieco zapomniany. Zapewne także dlatego jego wybór na patrona 2014 roku był dla wie­lu członków Zrzeszenia zaskakujący. Tymczasem ten ewangelicki pastor z Mazur ma wielkie zasługi dla Gdańska, Kaszubów i ca­łego Pomorza. Dowodów warto poszukać w tekście Łukasza Grzędzickiego „Mrongovius z Gdańska” (s. 3).

Z jego wyboru na patrona cieszą się na pewno mieszkańcy gminy Głów­czyce, bo właśnie tutaj w latach 1827–1928 Mrongowiusz prowadził swoje badania nad językiem kaszubskim. Jak dowodzi Zbigniew Byczkowski w tek­ście „Pòbłocé – kaszëbizna wcyg żëje” (s. 26), wciąż nie brak w tych stronach Kaszubów i kaszubszczyzny. Ten rok będzie dobrą okazją do zwrócenia szczególnej uwagi właśnie na te tereny.

Mrongowiusz to też ważna postać dla Uniwersytetu Gdańskiego i nie przy­padkiem jego pomnik stoi przed gmachem Biblioteki Głównej tej uczelni, a co roku za szczególne osiągnięcia dydaktyczne wręczane są na UG tzw. Mrongowiusze. Dodajmy, że przez 57 lat patron bieżącego roku żył i praco­wał w Gdańsku, a przedtem był związany m.in. z Królewcem – dzisiejszym Kaliningradem – z którego ostatnio za sprawą polsko-rosyjskiej umowy o za­sadach małego ruchu granicznego zrobiło się „bliżej” do Trójmiasta i okolic.

Można być pewnym, że ciekawych tematów związanych z Mrongowiuszem nie zabraknie.

Dariusz Majkowski

Czytaj więcej: W lutowym numerze "Pomeranii"

W styczniowym numerze "Pomeranii":

 

II Òstatné òddzãkòwanié…

III Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w Gdańsku - reklama

IV Energa - reklama

 

2. Od redaktora

Ostatnie tygodnie 2013 roku obfitowały w ważne dla Pomorza wydarzenia. Niestety, również smutne. 18 grudnia zmarł prof. Brunon Synak, prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, naukowiec, samorządowiec. Wielu mieszkańców naszego regionu weszło na „swo­ją kaszubską stegnę” właśnie dzięki niemu. Czujemy smutek i pustkę. Śp. profesor Synak zostawił po sobie wiele ważnych słów i dokonań, a przede wszystkim przykład pięknego życia, oddanego „tatczëznie” i lu­dziom. Łatwiej głosić hasła, trudniej świadczyć – mó­wił krótko przed śmiercią do ks. abpa Tadeusza Gocłowskiego, ale Brunon Synak na głoszeniu haseł nie poprzestawał. Tym większy żal, że nie ma go już z nami.

A przecież jeszcze 30 listopada przemawiał do zebranych na XIX Zjeździe Delegatów ZK-P. Wtedy nikt nie myślał, że będzie to swoiste ostatnie pożegnanie Profesora z działaczami kaszubsko-pomorskimi.

Na owym Zjeździe wybrano na nową kadencję prezesa Zrzeszenia. Kolejne 3 lata będzie rządził tą organizacją Łukasz Grzędzicki. Jakie są jego plany i jakie zadania stawia przed sobą i całym ZK-P, pisze w tym numerze „Po­meranii”.

I jeszcze o radosnym wydarzeniu, które miało miejsce w Fiharmonii Ka­szubskiej w Wejherowie. Koncert pieśni kaszubskich oraz prawykonanie „Pieśni fonemicznych” wysłuchane przez kilkaset osób nie tyko z Pomorza, to przykład tego, że kaszubszczyzna w „pałacach” ma się coraz lepiej. Żeby tylko teraz chciała wrócić do zwykłych kaszubskich domów…

Dariusz Majkowski

Czytaj więcej: W styczniowym numerze "Pomeranii"

Grudniowy numer "Pomeranii" z dodatkiem "Stegna"

 

II Życzenia świąteczne

III Gòdowi darënk

IV Energa - reklama

 

2. Od redaktora

Koniec roku sprzyja różnego rodzaju podsu­mowaniom i ocenom. W naszym redakcyjnym gronie analizujemy czas obchodów 50-lecia „Po­meranii” (swoisty rachunek sumienia z tego, jak uczciliśmy ten jubileusz, prezentujemy na s. 9).

Monika Białecka, organizatorka międzynaro­dowych i krajowych targów książki w Warszawie, próbuje podsumować Salon Małe Ojczyzny, któ­ry promował nasz region w Krakowie.

Wreszcie prof. Daniel Kalinowski ocenia chojnicki Przegląd Te­atrów Kaszubskich „Zdrzadniô Tespisa”. Do lektury jego artykułu za­chęcamy nie tylko aktorów i reżyserów, którzy brali udział w tym ciekawym wydarzeniu artystycznym. Warto zapoznać się z jego uwagami, czasem krytycznymi, żeby w przyszłości unikać błędów. Zresztą jednym z głównych celów organizowania Przeglądu było podnoszenie poziomu naszych teatrów, a nie da się tego osiągnąć bez wsłuchiwania się w głos profesjonalistów. Większość reżyserów i aktorów doskonale to rozumie, sami prosili o ocenę efektów swo­jej pracy, a najczęściej powtarzanym w kuluarach postulatem była prośba o zorganizowanie warsztatów teatralnych. Jeśli do tego doj­dzie, to będzie można powiedzieć, że „Zdrzadniô Tespisa” spełniła swoją funkcję.

Dariusz Majkowski

 

Czytaj więcej: Grudniowy numer "Pomeranii" z dodatkiem "Stegna"

Ukazał się listopadowy numer "Pomeranii"

II Reklama – Radio Gdańsk, prenumerata Pomeranii, Telewizja TTM

III Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w Gdańsku - reklama

IV Energa - reklama

 

2. Od redaktora

Po kilku latach przerwy wspólnie z Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie wznowiliśmy konkurs prozatorski im. Jana Drzeżdżona. To wydarzenie wpisuje się w tegoroczne obchody 50-lecia „Pomeranii”, tym bardziej więc cieszymy się zarówno ze sporej liczby przysłanych tekstów, jak i z ich poziomu. Dziękujemy autorom 12 prac, które otrzymaliśmy. Jurorzy – prof. Jerzy Samp, prof. Tadeusz Linkner oraz Bogumiła Cirocka – większość tych utworów oceniają pozytywnie. Nasi Czytelnicy będą mieli możliwość wyrobienia sobie własnej opinii na ten temat, gdyż część nagrodzonych tekstów zamieścimy w naszym miesięczniku oraz w literackim dodatku „Stegna”. Wiele z nich – w tym publikowany w tym numerze Òficér Jerzego Hoppe – może być dobrą lekcją pisania po kaszubsku dla młodych literatów.

Ciesząc się z plonu tegorocznego konkursu, mamy nadzieję, że na kolejny nie będziemy czekać do następnej okrągłej rocznicy „Pomeranii”, bo każdy rok przerwy to spora strata dla kaszubskiej literatury. A na właśnie zakończonych (28.10.2013 r.) Targach Książki w Krakowie mogliśmy się naocznie przekonać, że pilnie potrzebujemy dzieł, które zdołają zawojować rynek pomorski, polski, a potem europejski. Bez konkursów, warsztatów dla piszących i innych okazji do rozwijania pisarskich umiejętności nie będzie łatwo wykształcić następców Jana Drzeżdżona.

Dariusz Majkowski

Czytaj więcej: Ukazał się listopadowy numer "Pomeranii"

Joomla Templates - by Joomlage.com